Jak skutecznie zarabiać pieniądze

Płacenie na randce

Tagi: , ,

Płacenie na randce Często przed pierwszym spotkaniem z osobą, z którą się umówiliśmy głowimy się kto powinien płacić na randce. Czy kobieta i mężczyzna powinni zapłacić pół na pół? Czy może sam mężczyzna powinien płacić? Utarł się pogląd, że to mężczyzna płaci, jednak coraz częściej możemy spotkać się z zachowaniem, kiedy to kobieta nie chce być nachalna, nie chce się narzucać i sprawiać kłopotu i także reguluje rachunek za siebie. Czy to jest eleganckie? Najlepszym chyba sposobem jest zachowanie, gdy to mężczyzna na początku pokazuje, że zależy mu i że po prostu nie szkoda mu pieniędzy na kobietę- wtedy więc on za wszystko płaci. Elegancko jest także, kiedy to kobieta też sięgnie po portfel podczas gdy kelner poda rachunek- jednak mimo to, to facet zapłaci za kolację. W dzisiejszych czasach jednak nie wszystko jest takie oczywiste, kobiety żądają równouprawnienia, dlatego też często mężczyźni nie wiedzą czego mogą się spodziewać. W początkowej fazie związku jednak kobieta lubi być rozpieszczana (jednak nie tylko w tej fazie, ale w tej szczególnie trzeba o to zadbać), dlatego też nawet gdy to nie my inicjujemy spotkanie- zapłaćmy za siebie i za kobietę. Zwróćmy jednak uwagę z jakim typem kobiety mamy do czynienia, ponieważ gdy trafimy na zagorzałą feministkę, nasza dobra wola zapłacenia za nią i za siebie rachunku może obrócić się tylko przeciwko nam, randka szybko się skończy, a naszej partnerki już nigdy nie zobaczymy. Czy jednak zawsze i w każdej sytuacji to mężczyzna powinien płacić za dwojga? Nie. Kiedy to kobieta bardzo upiera się aby uregulować rachunek za siebie, mężczyzna powinien jej na to pozwolić. Jest to okazanie szacunku wobec niej. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej, ponieważ współczesne kobiety pracują i pną się po szczeblach kariery zarabiając na siebie. Nie chcą także być gorsze od mężczyzn, nie chcą pokazać swej uległości i zależności od nich. Niezależnie czy nasza partnerka jest feministką, czy wielką luzaczką, a może romantyczką- każda z kobiet lubi być rozpieszczana! Kobiety chcą być po prostu traktowane na równi. Często też zdarza się, że np. partner zaprasza kobietę na kolację i on za nią płaci, jednak kobieta „wyciągając” potem partnera do kina już sama kupuje bilety, ponieważ poszli tam z jej inicjatywy. Sprawa wygląda nieco inaczej przy następnych spotkaniach. Możecie się umówić, albo mężczyzna może też poczekać na inicjatywę partnerki. Jeśli ta zaś na kolejnych spotkaniach nie wykazuje chęci płacenia chociaż raz za siebie to prawdopodobnie oznacza, że nigdy nie zamierza tego robić… warto się wtedy więc zastanowić czy zależy jej na nas czy na naszym portfelu. Podsumowując- na pierwszej randce najlepiej gdy to facet płaci, jednak nie jest to koniecznością. Wygląda to jednak elegancko i ukazuje szacunek partnerce, a także stawia mężczyznę w dobrym świetle- jako tego odpowiedzialnego, porządnego, w którego ramionach można czuć się bezpiecznie. Na następnych spotkaniach już każdy może płacić za siebie lub można płacić na zmianę- zwykle jednak to mężczyzna opłaca większość rachunków.

0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)


Kategoria: Historia, Pieniądze

Marne polskie zarobki

Tagi: , ,

Marne polskie zarobki Polska to kraj, w którym są śmiesznie małe zarobki. Kraj, w którym każdy wydaje dwa razy więcej niż zarabia, w którym są nieziemsko wysokie podatki, w którym cukier i benzyna stoją na jednej szali- aby kupić litr benzyny lub kilogram cukru musimy godzinę pracować. Pracując więc na pełnym etacie w o 10km oddalonej firmie około 1,5 dnia zarabiamy tylko na to, aby podczas jednego tygodnia móc jeździć samochodem do pracy (przy średnim spalaniu ok. 9 litrów i cenie za paliwo 5,20zł/1litr- a cena ma przecież dojść do 6zł!!). Część z nas łapie się za głowę i zastanawia, jak więc możliwe jest, iż średnie zarobki w Polsce wynoszą ponad 3000 zł za miesiąc netto. Prawdą jest, iż zapewne większość z nas, którzy to czytają zarabiają może trochę więcej niż minimalna krajowa (tak więc około 1500zł przy około 170-180 godzinach pracy w miesiącu). Musimy jednak za to utrzymać się, opłacić mieszkanie, rachunki, coś zjeść, ubrać się, dojechać do pracy i z niej wrócić. Nie mówiąc już o jakichś drobnych przyjemnościach czy wakacjach- to jest nie do zrobienia. Jeśli jesteśmy młodymi ludźmi- przecież trzeba kiedyś się ustatkować, zamieszkać na swoim, wziąć ślub, założyć rodzinę, mieć dziecko! Tylko… za co? Nie ma więc co się dziwić na temat niżu demograficznego. To jest właśnie takie zamknięte błędne koło. W tym błędnym kole znajdują się także politycy, którzy niestety kompletnie nie widzą problemu. Wydaje im się, że nie jest problemem iż PONAD połowa ceny paliwa to akcyzy i podatki. Nie obchodzi ich bieda i skrajne ubóstwo. Nie obchodzą ich setki młodych ludzi chcących się kształcić, chcących znaleźć ciekawą i ambitną pracę, chcących się rozwijać i wspinać po szczeblach kariery oraz przede wszystkim- zarabiać. Ale zarabiać uczciwie. Za ciężką pracę tak, aby później stać ich było na mieszkanie, na utrzymanie rodziny i dziecka. Niestety Polska i osoby wpływowe są chyba ślepo zapatrzone w swoje grube portfele i liczne konta, na których widnieje po sześć zer… Wielu Polaków, szczególnie młodych znalazło na to wszystko sposób. Sposobem tym była fala emigracji w niedawnych latach. Dużo ludzi wyjechało za pracą do Anglii, Irlandii, Holandii, Niemczech… czy w jeszcze inne, nieco mniej popularne zakątki Europy, czy nawet świata. Pracują na zmywaku, czy w hotelu jako pokojówka, ale zarabiają dużo więcej aniżeli na dobrym stanowisku w Polsce. Pracę mają ciężką- owszem, ale przecież taką samą mieliby w kraju. Z tą jednak różnicą, że dostają godną wypłatę, stać ich i na mieszkanie, na normalne życie oraz na częste przyjemności- kino, wycieczki, podróże. My jako kraj- Polska straciliśmy przez to wiele młodych, ambitnych i często świetnie wykształconych ludzi, którzy byli ambitni i pełni zapału do pracy, którzy mogliby wnieść coś na rynek polski, który niestety nie dawał im możliwości wykazania się. I to jest właśnie powodem tej straty. Bezrobocie w Polsce jest niestety coraz wyższe- o zgrozo- szczególnie wśród absolwentów uczelni. Mając więc „magistra” nie mamy zapewnionej pracy i zarobku. Zatem co tu zrobić… wyjeżdżamy?

0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)


Kategoria: Zarabianie

Jak zaoszczędzić pieniądze?

Tagi: , ,

Jak zaoszczędzić pieniądze? Oszczędzanie pieniędzy nie należy do naszych mocnych stron. Przede wszystkim dlatego, że niewiele zarabiamy, abyśmy bez problemu mogli co nieco odłożyć. Co zatem zrobić, aby konieczne wydatki były jeszcze mniejsze, zaś nasze życie nie zmieniło się diametralnie, abyśmy nie musieli jeść chleba ze solą i siedzieć przy świeczce? Jest na to sposób. Pułapki czekają na nas przede wszystkim w hipermarketach. Zanim więc wybierzemy się do dużego sklepu na zakupy koniecznie sporządźmy listę czego potrzebujemy i tylko jej się trzymajmy. Jeśli zaś wejdziemy do sklepu bez listy, na pewno kupimy dużo dużo więcej niż faktycznie potrzebujemy. Sklepy takie bowiem wynajmują psychologów, którzy specjalnie ustawiają półki w sklepach, rozmieszczają towar oraz dobierają odpowiednią muzykę. Zastanawiałeś się kiedyś np. dlaczego chleb jest na samym końcu marketu? A dlaczego mleko jest dużo dużo dalej niż chleb? Otóż dlatego, że podstawowe produkty to mleko i chleb. Praktycznie każdy to kupuje. Aby wziąć produkt klient musi więc przejść przez cały market. A przy okazji może znajdzie coś ciekawego i kupi coś, czego wcześniej nie planował i tak naprawdę nie potrzebuje. Ważnym czynnikiem jest tu też zapach. W marketach istnieją piekarnie, które na bieżąco pieką chleb, a zapach rozchodzi się po całej hali sprzedaży. Jest to zamierzone! Sklepom tak naprawdę niezbyt opłaca się prowadzić takie piekarnie i sprzedawać tak tani chleb, ale zapach ten czyni, że kupujemy dużo dużo więcej, ponieważ najczęściej idziemy na zakupy głodni. Zatem mamy już dwie wskazówki- na zakupy idziemy z listą i nie możemy być głodni. Oglądajmy także dokładnie asortyment na półkach. Zwykle towar, który hipermarket chce sprzedać (czyli niekoniecznie tani) leży na wysokości naszych oczu. Spójrzmy niżej, bo zwykle tam są rzeczy tańsze, a wcale nie gorsze jakościowo! Uważajmy też na promocje. Często są one ogłaszane, a wcale nie są to promocje- normalnie cena jest taka sama. Produkty z promocji mogą też mieć krótki termin ważności lub mieć jakiś defekt. Aby zaoszczędzić pieniądze nie wybierajmy produktów „wygodnych”- czyli pokrojonej marchewki, czy obranych ziemniaków- są one nawet 5-krotnie droższe o tych normalnych produktów! Aby zaoszczędzić i kontrolować swoje wydatki postarajmy się także jak najbardziej ograniczyć korzystanie z karty płatniczej. Dzięki płaceniu gotówką mamy większą kontrolę nad naszymi wydatkami i po prostu- najzwyczajniej w świecie bardziej żal nam jest wydać pieniądze, dlatego przed zakupami 2 razy się zastanowimy zanim bezmyślnie wrzucimy coś do koszyka. Oszczędzanie więc nie musi oznaczać wielu wyrzeczeń. Po prostu jest to ostrożność w sklepie i trzymanie się kilku prostych zasad, które wcale nie utrudniają nam życia. Po prostu nie możemy dać się nabić w butelkę i dać się oszukać przez hipermarket, ale i nie tylko- to tyczy się każdej sfery życia, w której mamy do czynienia z pieniędzmi. Bądźmy więc ostrożniejsi niż dotychczas, sprawdzajmy rachunki i paragony, a na pewno na tym zyskamy.

0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)


Kategoria: Polska

Mennica

Tagi: , ,

Mennica Mennica każdemu z nas od razu kojarzy się z pieniędzmi. Jest to zakład, w którym produkuje się monety, ale i nie tylko. Także medale i stemple. Już w VII w. p. n. e. powstały pierwsze mennice w Azji!! W średniowieczu mennica miała charakter kilku budynków, które były bardzo dobrze chronione i nadzorowane, ponieważ przetrzymywano tam kruszec. W budynkach tych przetapiano ten kruszec i formowano krążki, z których później wytwarzano monety i inne. Mincmistrz był kierownikiem mennicy- to on zarządzał i kierował pracą w niej. Był też często dzierżawcą. W mennicy pracowali mincerzy- zajmowali się oni poszczególnymi etapami produkcji monet. Było ich nawet do kilkudziesięciu. Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że w średniowieczu wypuszczano na rynek dużo fałszywych monet wyrabianych w prywatnych mennicach. W Polsce pierwszą mennicę założył Mieszko I w X wieku. Była to mennica książęca, która znajdowała się w Gnieźnie, a później przeniesiono ją do Krakowa. Za czasów już Bolesława Chrobrego funkcjonowała kolejna mennica- wrocławska (w Ostrowiu Tumskim). W późniejszych czasach powstało kilka następnych mennic, jednak nie do końca wiadomo gdzie. W latach późniejszych, tj. po 1764 roku za czasów Poniatowskiego w Polsce panował wielki chaos monetarny. Był wtedy upadek gospodarczy w naszym kraju i niestety zanik handlu. Monety „uciekały” za granicę, a kraj zalewały fałszywe pieniądze (monety srebrne i złote). W późniejszych czasach dokonano reformy monetarnej i grzywna kolońska stała się podstawą. Przyjętą wtedy system monetarny powiązany z niemieckim. W obecnych czasach Mennica Polska produkuje wyroby monetarne i grawersko-medialerskie w Warszawie. Produkuje się tu polskie monety obiegowe, którymi posługujemy się na co dzień, a także kolekcjonerskie, monety na zamówienie, sztabki złota od 5 do 250g, polskie odznaczenia państwowe, medale i znaczki, datowniki oraz pieczęcie i znaczniki probiercze. Początki tej mennicy sięgają wcześniej opisanej reformy ponetarnej za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1766roku. W 1795 została przejęta przez Komisję Skarbową, ale została zamknięta w wyniku rozbiorów. Dopiero w 1810 roku znowu rozpoczęła swoją działalność i biła monety Księstwa Warszawskiego, a od 1816 Królestwa Polskiego. W 1868 została zamknięta przez władze carskie. Jej działalność wznowiła się w 1924 roku, jednak w innym miejscu, ponieważ stary budynek został rozebrany. Podczas II wojny światowej mennica została trochę zniszczona, ale w 1944 ponownie wznowiła swoją działalność. Nie wytwarzała jednak monet. Kolejny raz została przeniesiona (w 1952 roku). W 1953 wybito pierwsze monety ze wsteczną datą i z napisem „Rzeczpospolita Polska”. W 1957 na monetach zaczął widnieć napis „Polska Rzeczpospolita Ludowa”, a od 20 września 1990 „Rzeczpospolita Polska”. W 2005 roku firma została zmieniona na spółkę akcyjną, dzięki czemu jest jedyną mennicą na świecie będącą spółką akcyjną. W 2010 roku sprzedano 42% akcji spółki i dzięki temu zakończyła się jej prywatyzacja.

0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)


Kategoria: Pieniądze